Co może narodzić się ze współpracy jednego z najbardziej legendarnych zawodników NBA oraz sportowej marki, która dzięki przywiązaniu do wysokiej jakości produktów, unikalnego designu oraz innowacyjnym technologiom pozostawia daleko w tyle wszelką konkurencję? Brand, którego asortyment wyprzedaje się w mgnieniu oka czemu winni są nie tylko zagorzali fani Michael’a Jordan’a!
Dziś na tapetę bierzemy historię słynnej marki jordan, która kilkadziesiąt lat temu zadebiutowała na rynku butami do koszykówki i od tamtej pory nie schodzi z basketowych parkietów ani też asfaltowych ulic miejskiej dżungli. Jak to się w ogóle stało, że marka z logo Swoosh zdecydowała się połączyć siły z wybitnie utalentowanym koszykarzem i które sneakersy Nike opatrzone logo Jumpana są obecnie najbardziej pożądane? Wszystkiego dowiesz się z tego artykułu.
Collab, który o mały włos prawie nie ujrzał światła dziennego – Michael Jordan i Nike
Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że otrzymanie opiewającego na pokaźną sumę kontraktu oferowanego przez uwielbianą na całym świecie markę sportową jest wprost wymarzonym scenariuszem dla każdego koszykarza, który kocha to co robi i chce inspirować innych do rozwijania swojej pasji, to jednak taka kolej rzeczy nie zawsze ma miejsce. Znakomitym przykładem jest tutaj chociażby właśnie gwiazda serialu „The Last Dance”, której owszem marzyła się współpraca z cenionym producentem, ale bynajmniej nie był nim pochodzący z Oregonu Nike.

MJ podczas treningów grał bowiem w… butach do koszykówki od adidas, które jak wielokrotnie podkreślał były niezastąpione – idealnie leżały już od pierwszych chwil ich użytkowania, a o konieczności ich rozchodzenia nie było tutaj mowy. Niestety ciężko w tym przypadku było mówić o obustronnym zachwycie – gdy Michael Jordan zwrócił się do właścicieli The brand with The 3-stripes z propozycją nawiązania współpracy ci stwierdzili, że młody zawodnik nie ma predyspozycji do tego aby zostać gwiazdą, toteż odesłali go z kwitkiem. Decyzja podjęta przez adidas była istnym strzałem w kolano, tym bardziej, że sława MJ’a rosła z dnia na dzień, a grono jego fanów było coraz liczniejsze.
Wieść o odrzuceniu Jordana przez adidas dość szybko się rozniosła i to właśnie wtedy do akcji (po raz kolejny) zdecydował się wkroczyć Nike, który chciał rozszerzyć swoją ofertę o zupełnie nowe modele obuwia, które zainteresowaniem dorównywałyby kultowym butom do biegania opatrzonym logo Swoosh. Tym razem padło właśnie na buty koszykarskie. Po licznych pertraktacjach zawodnik oraz znany, amerykański producent w końcu doszli do konsensusu i tak oto w 1985 roku doszło do wiekopomnego wydarzenia mającego wpływ na całą historię rynku obuwniczego, a więc oficjalnego podpisania kontraktu. Od tamtej pory prace nad modelem sygnowanym nazwiskiem Jordana, który już lada moment miał zdominować wszystkie koszykarskie boiska ruszyły z kopyta.
Sneakersy Jordan – najbardziej pożądane modele
Na pierwsze efekty na szczęście nie trzeba było czekać zbyt długo, jednak nie wszyscy spodziewali się aż tak kontrowersyjnego debiutu. W 1985 roku na rynku ukazały się buty koszykarskie, od których wszystko się zaczęło czyli sneakersy Nike Air Jordan 1 – sznurowany model z wysokimi, sięgającymi ponad kostki cholewkami, który zgrabnie łączył w sobie czerń, czerwień oraz biel.
Choć z pozoru może się wydawać, że takie zestawienie barw to nic specjalnego, to jednakże Air Jordan 1 nie przypadły do gustu władzom NBA, które nie dopuszczały gry w kolorowym obuwiu, a za złamanie tej zasady wyznaczały karę w wysokości 5 tys. dolarów. Na szczęście dla Nike ewentualne żądanie finansowe nie robiły najmniejszego wrażenia – Jordan grał w sygnowanych swoim nazwiskiem, rebelianckich butach do koszykówki, a firma skrupulatnie płaciła wszystkie kary, co dodatkowo podsyciło zainteresowanie wygodnymi i niezwykle wytrzymałymi kicksami i stanowiło najlepsza możliwą reklamę.

Sneakersy Air Jordan 1 z czasem stały się obowiązkowym punktem na liście marzeń każdego wielbiciela oryginalnego, komfortowego i modnego obuwia, a niesłabnące zainteresowanie tymże modelem sprawiło, że Nike postanowił wzbogacić linię o zupełnie nowe wersje kolorystyczne, które podobnie jak dziś wywoływały ogromne poruszenie.
Oczywiście pochodzący z Oregonu amerykański gigant sportowy bynajmniej nie ograniczył się do jednego modelu butów. W kolejnych latach do skórzanych butów koszykarskich z umieszczonym nad kostką emblematem skrzydeł dołączył także m.in. model Jordan Max Aura 3 oraz Jordan Point Lane, które swoją nazwę zawdzięczają adresowi rodzinnego domu Jordanów, w którym Michael wraz z rodzeństwem rozwijał swoje sportowe zainteresowania i szlifował talent, który wielu uważa za niedościgniony.
Mimo, że od rozpoczęcia współpracy dwóch legend minęło już kilkadziesiąt lat, to produkty z linii Jordan wciąż nie mogą narzekać na brak zainteresowania. Mało tego, najbardziej rozchwytywane modele wyprzedają się w dosłownie kilka minut po oficjalnej premierze.
